7^ 03.02.2008

Mam wnuka! 

Cóż za cudowne przebudzenie...

O 4:20 przebudziłem się słysząc donośny i wyraźnie miękki głos Barbary rozmawiającej przez telefon.

A po chwili... euforia... Janek się urodził!!! Cała rodzina błyskawicznie, jak do apelu stanęła na nogi, rześka na licu!

Radek (przyp.red. -zięć) przekazał nam tę ...wiadomość.

Poród Ania miała bardzo ciężki... ale... Janek to "kawał chłopa": 60cm i 4600g !!!

Gorąco Wam gratuluję pięknego syneczka!

Dziadek