W niecałe pięć dni...

Wronki-Szamotuły-Władysławowo-Chłapowo-Gdynia-Sopot-Gdańsk-Chłapowo-Wronki

Zawieźliśmy Mamę (Teściową) do Szamotuł a następnego dnia wyruszyliśmy nad morze. Z Szamotuł prowadziła samochód Basia aż do Chłapowa! Drogę miała niełatwą (szczególnie po krótkim spaniu), gdyż musiała jechać głównymi drogami (krajowymi: 5 i 1 a na koniec S6). Ja nie mogłem prowadzić...

Brzegiem morza przechodziliśmy wiele kilometrów. Zaliczyliśmy port i wieżę widokową we Władysławowie oraz całodzienne zwiedzanie Trójmiasta. W dniu wyjazdu byliśmy na przylądku Rozewie i wieczorem ruszyliśmy w drogę do domu. W sumie przejechaliśmy 1377 km. Wycieczka była bardzo udana co widać na zdjęciach i klipach.