...Przecudowna niespodzianka!!!

 

Już patrząc przez okienko skrzynki pocztowej nabrałem "podejrzeń", że to może być list od Pani Profesor Barbary Dobskiej ?

Szybko pobiegłem po kluczyk od skrzynki i...

Serce mi biło coraz szybciej!

Pochwaliłem się żonie i bardzo podekscytowany zacząłem na głos czytać ten przeuroczy list. Jednak w pewnym momencie głos mi się załamał... -doczytałem list po cichu...

Pani Barbaro! Nawet po tylu latach, potrafi Pani w stosunku do już nie młodego swojego ucznia być wspaniałym Pedagogiem!

Duma i wzruszenie -to emocje, które mi teraz towarzyszą...

Nie ma takiej osoby na całym świecie, która budzi we mnie tak przeogromny podziw jaką jest Pani Barbara Dobska!

Jest Pani niedoścignionym wzorem Człowieka, Nauczyciela, Wychowawcy... Trudno dobrać słowa, żeby wyrazić podziw dla Pani osoby!

Musi minąć wiele lat, trzeba nabrać ogromnego doświadczenia życiowego, żeby zauważyć to co kiedyś było oczywiste. Teraz dopiero sobie uświadamiam jakie miałem szczęście...

 

Kilka dni wcześniej napisałem listy:

do Pani Barbary Dobskiej

i do Pana Jerzego Lisewskiego.