Janina Makowska (Pawlik)

23.02.1930 - 9.08.2017

Moja Teściowa, Mama Basi nie żyje. Tyle wspomnień... ---Fotografie---    Zdjęcia z pogrzebu.

Wiersz "Dla Babci Janki"
napisany przez córkę Basi - Łucję

Trzydziesty rok, figlarna minka,

malutkie dziecię, śliczna dziewczynka.

W dzieciństwie swoim często wspomnianym

radości miała i wielkie plany.

 

Zmazując uśmiech, kradnąc nadzieję,

swobodę zdarły okrutne dzieje.

Nieufność, nicość, bladość - wojenni posłowie

zapisali na zawsze strach w małej głowie.

 

W młodość ruszyła jednak ze szczerym i otwartym sercem,

porwana miłością stanęła przed ślubnym kobiercem.

Chcąc pomagać dzieciom, ratując ich z biedy,

miękkie serce i litość miała dla nich wtedy

 

Uczyła się sama i innych uczyła,

z odwagą, z impetem przez życie kroczyła.

Mimo przeciwności powołała do życia

swe najdroższe skarby - Basię i Krzysia.

 

Obowiązków masa, musiała się trudzić,

no a wychowała ich na dobrych ludzi.

Życie zrozumienia nie ofiarowało,

a powikłań, kłopotów oszczędzić nie chciało.

 

Lecz Babcia nigdy znać mi nie dała

jakoby bardzo się nacierpiała.

Żadnej krytyki, żadnej żałości,

tylko żarty, rozrywki, próżności.

 

A mądra wypowiedź zawsze gotowa, innymi słowy

-miała ogromną swobodę mowy.

Dusza ogromna i romantyczna,

pozornie zwyczajna, a nader liryczna.

 

Babciu kochana! Żal ściska serce!

Piszę ten wiersz dla Ciebie w podzięce!

Będziesz jak gwiazda lśnić na mym niebie,

a ja się będę modlić!    Do Ciebie!

 

Kocham Cię Babciu! Z Panem Bogiem!

Łucja

MAMO I BABCIU!

TOBIE W HOŁDZIE

W PODZIĘCE

W MIŁOŚCI

W TĘSKNOCIE

CÓRKA BASIA

SYN KRZYSZTOF

Z MAŁŻONKAMI

WNUCZKI ANNA ŁUCJA BEATA MARTA

I PIĘCIORO PRAWNUCZĄT

DO ZOBACZENIA!