...::: CHŁAPOWO'2008 :::...zdjęcia

10.08.2008 (niedziela) - dzień pierwszy :)

Dzień podróży. Dzień wcześniej spakowane postanowiłyśmy wyruszyć o godzinie 4:00 aby uniknąć ruchu. Wyruszyłyśmy z lekkim poślizgiem, 

mianowicie o 4:30. Jadąc przez Wydminy i Giżycko dojechałyśmy do Kętrzyna, gdzie zatrzymałyśmy się na chwilkę przy bankomacie. Następnie mijając sławne sanktuarium maryjne w Świętej Lipce dojechałyśmy do Reszla. Zatrzymałyśmy się koło zamku. Mama została w samochodzie, a ja z Łucką poszłyśmy rozejrzeć się - pozwiedzać :) Najpierw poszłyśmy na wspaniały most gotycki (zdjęcie nr 1). Porobiłyśmy parę zdjęć. Zeszłyśmy pod most. Dróżką obok rzeki przeszłyśmy do Amfiteatru Miejskiego (zdjęcie nr 2). Następnie wróciłyśmy do samochodu robiąc sobie po drodze zdjęcie - odbicie w toitoi'u :) (zdjęcie nr 3). Porobiłyśmy jeszcze parę zdjęć przy zamku  biskupów warmińskich z XIV wieku (zdjęcie nr 4), kościele farny p.w. Świętego Piotra i Pawła z drugiej polowy XIV w. i starej plebanii (zdjęcie nr 5). Po wszystkim około godziny 8:00 ruszyłyśmy w dalszą drogę. Następnym celem był Lidzbark Warmiński. Zatrzymałyśmy się koło zamku i ruszyłyśmy (tym razem już we trójkę) na zwiedzanie. Pierwszym obiektem naszej wycieczki po Lidzbarku był zamek biskupów warmińskich. Pierwsze zdjęcie (zdjęcie nr 6) to rzeźba na terenie przedzamcza. Przechodząc mostkiem na teren zamku można było dojrzeć Kościół pw. św. Ap. Piotra i Pawła (zdjęcie nr 7). Po obejrzeniu z zewnątrz wspaniałego zamku ruszyłyśmy na wycieczkę wzdłuż fosy (zdjęcia nr 8,9). Po drodze wspinałam się trochę na mury ;) (zdjęcie nr 10). Potem przeszłyśmy koło ruin starych murów obronnych, wysokiej bramy oraz cerkwi prawosławnej p.w. Św. Piotra i Pawła (zdjęcie nr 11). Około godziny 9:30 ruszyłyśmy w dalszą podróż. Tym razem celem naszym było już tylko Chłapowo. Przejechałyśmy przez Ornetę, niespodziewanie (przez przebudowę mostu do Elbląga) zamiast przez Pasłęk pojechałyśmy przez Młynary. Po czym z Elbląga już trasą nr 7 prosto przez Nowy Dwór Gdański i Gdańsk wjechałyśmy na szaloną S6. Przejeżdżając przez Gdynię i Rumię zjechaliśmy w Redzie na Władysławowo. Przez Puck dotarłyśmy do Władysławowa, gdzie zastaliśmy dość spory korek samochodowy. Po dłuższym czasie i z postojem w sklepie około godziny 13-tej dotarłyśmy do celu podróży. Od razu załatwiłyśmy sprawy mieszkania. Okazało się, że mamy bardzo duży i wygodny pokój (zdjęcie nr 12). Rozpakowałyśmy się, zjadłyśmy, odpoczęłyśmy i wyruszyłyśmy na podbój morza. Pogoda dopisywała. Wyruszyłyśmy około godziny 15. Ścieżka na plaże prowadziła wąwozem z bardzo ciekawym tunelem (zdjęcie nr 13). Morze jak zwykle piękne. Porobiłyśmy parę zdjęć (zdjęcia nr 14-17) i ruszyłyśmy brzegiem morza w stronę Władysławowa. Po drodze jeszcze parę zdjęć na kamieniach (zdjęcie nr 18) i trochę zmęczone :) (zdjęcie nr 19) dotarłyśmy w końcu do portu we Władysławowie (zdjęcia nr 20,21). Do domu wróciłyśmy bardzo szybko i bardzo zmęczone, więc po kolacji poszłyśmy od razu spać :)

11.08.2008 (poniedziałek) - dzień drugi :)

Na podbój Władysławowa :) Wstałyśmy dość wcześnie i po śniadaniu około 9:00 wyruszyłyśmy na plażę zaopatrzone w koce, ręczniki i inne 

sprzęty. Tym razem nie szłyśmy na plażę tunelem, lecz nad nim (zdjęcie nr 22). Pogoda dopisywała. Było ciepło i pogodnie. Morze spokojne, fale małe (zdjęcie nr 23). Postanowiłyśmy się trochę poopalać (zdjęcie nr 23). Poleżałyśmy chwilkę i niestety okazało się, że długo poleżeć nie można było :/ Przeszkadzały w tym małe muszki podobne do meszek. Nie gryzły, ale gdy się tylko położyłyśmy całe byłyśmy w tych właśnie muszkach. Było to bardzo niemiłe, więc gdy tylko się wykąpałam, wróciłyśmy do domu i postanowiłyśmy pojechać do Władysławowa.

 

 

c.d. nastąpi...