Kortlod -boisko Romana              Fotki i klipy

Moje marzenie, które spełniam po 62-tce...

Jesienią 2014 roku po intensywnym bieganiu i jazd rowerami pomyslałem,że przydałoby się boisko do uprawiania naszych kochanych rodzinnych sportów na naszej działce! Dotychczasowe boisko szkolne (arena naszych rodzinnych i sportowych wyczynów) jest już w innym ośrodku decyzyjnym i popada w techniczną ruinę. Początkowo myślałem o placu tuż za bramą wjazdową, jednak kolidowałoby to z ruchem pojazdów (tam będzie trawiaste boisko np. do piłki nożnej). Gdy pomierzyłem taśmą mierniczą teren "na górze", gdzie była wędzarnia, huśtawka i skocznia narciarska, okazało się, że jest tu całkiem duży plac pod boisko (23m x 12m)! Po konsultacjach (niełatwych) z Basią zacząłem realizować plan od demontażu w/w obiektów. Wystąpiłem o pozwolenie na wycinkę dwóch drzew na tym terenie (art. 182). Po równaniu terenu i nawiezieniu żwiru, przystąpiłem do układania obrzeży i żmudnych oraz cieżkich prac przy równaniu płaszczyzny boiska, metr po metrze...

Potem uwałowałem teren wałem własnej konstrukcji oraz ogrodziłem, żeby piłka, czy krążek został na boisku. Widownię oraz zaplecze dla boiska ma zapewnić nazwana przez Łuckę... TENISÓWKA. Teraz pozostało pokryć nawierzchnię mączką ceglaną (ok. 4 cm) zmieszaną w stosunku 4:1 z mieloną glinką. W lato będzie kort i boisko do siatkówki, a w zimę lodowisko!