Zjazd absolwentów Liceum Ogólnokształcącego w Szamotułach (90 lat liceum).fotki

Ponownie byliśmy w Szamotułach na Basi licealnym benefisie. Ze swoich bliskich koleżanek z tych czasów, tylko Wanda spotkała się z Basią.

Nasza Martusia jest już lepszym kierowcą ode mnie. Po Białymstoku "śmiga" "psiocząc" na taksówkarzy! A na trasie, na zakrętach zwalnia do... 100 km/h...!

W drodze powrotnej zobaczyłem w lusterku... "Warszawę". Basia fotografowała ten ewenement. Wtedy kierowca narodowego samochodu dał sygnał do zatrzymania. Zatrzymaliśmy się przy kościele, z którego za chwilę wyszły tłumy wiernych. W krótkiej rozmowie z kierowcą zabytkowego auta, patrząc na rejestrację CCH oświadczyłem, że ja pochodzę z powiatu chełmińskiego, a ściślej z Unisławia. W odpowiedzi usłyszałem: "a ja jestem z... Unisławia"! Ten Pan nazywa się Lis, tak jak kierownik szkoły za moich czasów, Józef Lis! Ale ten świat mały... wspólnie stwierdziliśmy.