Nie do wiary... Nasza wnusia jest już uczennicą!

Ćwierkają wróbelki
Od samego rana
Ćwir, ćwir, dokąd idziesz Marysiu kochana?

A Marysia na to
Śmiejąc się wesoło
Szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły

 

Jak ten czas leci...Pamiętam jak ja poszedłem do I klasy (było to... 52 lata temu!) Staliśmy w długim korytarzu ustawieni parami. Rozdzielono pary i podzielono nas na dwie klasy. Mój najlepszy kolega trafił do "B", a ja do "A" -płakaliśmy... Nasza Pani była najpiękniejsza... Raz na lekcji Pani się o coś uderzyła (przez niegrzecznego ucznia) i wyszła z klasy. Ja z kolegą wyszliśmy naskarżyć do kierownika szkoły, ale ze strachu wróciliśmy. Byliśmy zdziwieni, że Pani jest już w klasie... W pierwszej klasie byłem z kumplem na "herbatce" u kierownika. Dwóch "siódmaków" nas przyprowadziło po tym, jak bawiliśmy się w szukanego na podwórku kierownika. Kolega schował się w beczce, która stała pod rynną. Oj! Bolało mocno, gdy otrzymaliśmy razy na tyłek bambusowym kijem. Po wyjściu z gabinetu graliśmy na "twardzieli" ze łzami w oczach!