Nasze spóźnione sporty zimowe!

 

fotki i klipy

 

Tej zimy długo czekaliśmy na rozpoczęcie sezonu. Na szczęście w drugiej części stycznia pogoda była łaskawa (piękny, mocny syberyjski wyż). Wylaliśmy z Basią lód (przedtem w pocie czoła odśnieżając go).

I jeszcze jest hokej i narciarskie "szaleństwo", wliczając nasze podwórko... (fotki wkrótce).

 

Łyżwy i narty kocham od 53 lat! I nie odpuszczę!