Nasz kochany i piękny piesek...

Minął następny, krótki, ale piękny okres w naszym życiu.

Nasz piesek: Brysia była u nas zaledwie 2 lata. Wrodzona ciężka wada serca skróciła jej życie, a nas pogrążyła w smutku...

Mimo zdeterminowanych działań Łucki (EKG i "Echo serca" w Białymstoku, drogie tabletki i zastrzyki domięśniowe aplikowane przez Nią), nasz piesek dusił się. Wada ta doprowadziła do obrzęku płuc i zaniku mięśni.

 

Pozostały wspomnienia:

116^ 20.01.2012

Sylwestrowy Bryś

117^ 15.02.2012

Syberyjski wyż

118^ 22.02.2012

Nasze kochane

123^ 31.05.2012

Nasze zwierzaczki

Fotki z Brysią